Mój osobisty rachunek sumienia z nawyków w 2019

Żeby nie powiedzieć, że szewc bez butów chodzi, w tym artykule opowiem o moich nawykach.

Praca z nawykami to proces, w którym raz jest lepiej, a raz gorzej. 

Mi także wcale nie było łatwo, zamierzam też opowiedzieć o tym, co nie wyszło lub z czym było największe wyzwanie.

Oto lista nawyków, nad którymi pracowałem w 2019 roku (i pracować będę dalej):

Tutaj prezentuję spis treści tego artykułu:

Nawyk nr 1: Drastyczne zmniejszenie czasu na Social Media i telefonie

surfingTo był kolejny piękny dzień na Bali, na początku września 2019 roku. Surfowałem na podobno najlepszej fali dla początkujących w całej Azji. Gdy wróciłem na brzeg okazało się, że straciłem swoje dokumenty, kluczyki do skutera i telefon, bo nie przewidziałem tego, że małpy potrafią rozwiązać dwa mocne supły. 🙂 Po kilkugodzinnych poszukiwaniach znalazłem wszystko oprócz telefonu, z którym się pożegnałem. 

Resztę podróży spędziłem bez niego. Po powrocie zacząłem używać mojego starego modelu, na którym nie mogłem nawet zainstalować Instagrama. I tak oto z dnia na dzień oraz pod wpływem przemyśleń z podróży odstawiłem wszelkie ambicje z tworzeniem postów na Facebooku i Instagramie. 

Przestałem nagrywać na relacje, nie pokazywałem już jak i nad czym pracuję, jak ćwiczę i nie chwaliłem się tym, że morsuję co tydzień, chociaż w każdą niedziele od 2 miesięcy jeżdżę nad jezioro. Nawet przez 2 miesiące ani razu nie zajrzałem na Instagrama.

Jedyne medium, na którym publikowałem więcej to LinkedIn, bo trafiałem tam do profesjonalistów, którzy mają możliwość by skorzystać z usług, które oferuję dla biznesu, czyli szkoleń dla firm. Jednak tam moja aktywność ograniczała się tylko do wrzucenia artykułów i odpisywania na komentarze i wiadomości. Nie przeglądałem “walla”, ani nie czytałem artykułów innych osób.

Przeglądanie Social Media to nawyk, który zamieniłem na ćwiczenie Jogi, naukę hiszpańskiego, planowanie, treningi i tworzenie treści. Wnioski:

1) Mam czas na wszystko czego potrzebuję (myślę, że 1-2h dziennie spędzałem na telefonie) – oszczędzam pewnie ponad 10 godzin tygodniowo (to 5 treningów! :))

2) Nie jestem na każde zawołanie – jeśli ktoś kontaktował się ze mną na messangerze miałem (i dalej mam zasadę) odpisywania po jednym lub kilku dniach. Żadnego odpisywania na szybko w samochodzie, podczas spaceru lub gotowania. Jak chcesz się do mnie dostać – dzwoń. 🙂

3) Odczuwam mniejszą presję – szczerze to nie czułem żadnej “presji” czy stresu, dopóki nie uświadomiłem sobie luzu, jaki zyskałem podczas 3 tygodni na Bali. Social Media to nierealny świat, w którym każdy sprzedaje. Zdecydowałem się być bardzo krytycznym konsumentem.

Nawyk nr 2: Systematyczność pisania artykułów

Mój blog powstał w czerwcu 2019. Celem były dwa artykuły w tygodniu do końca roku. Zrealizowałem to w połowie, bo średnia to jeden artykuł na tydzień. 

I to jest świetny wynik, bo gdy podliczyłem liczbę znaków wszystkich 24 artykułów, to wyszło około 180 000, czyli praktycznie tyle ile liczy moja książka “Jak zmienić nawyki i wzmocnić silną wolę“!

To oznacza, że ubierając to w jeden tekst, napisałem drugą książkę w pół roku. 🙂 

Warto przy tym wspomnieć, że od czerwca do grudnia byłem łącznie miesiąc w podróży, gdzie nic nie pisałem. Gdy teraz o tym myślę, wydaje mi się to kosmicznie trudne, a jednak. 🙂 Tak właśnie działają nawyki. Małe kroki dzień pod dniu, a efekty zadziwiające. 

Poniżej podaję linka do najbardziej poczytnych artykułów w zeszłym roku:

Zobacz TOP 10 wpisów w 2019 roku.

Nawyk nr 3: Praktyka jogi

jogaJest to stosunkowo młody nawyk, który pielęgnowałem w ostatnim kwartale 2019 roku. Zajęcia na Bali zainspirowały mnie do tego, by zacząć regularne praktykować jogę. Miało to rozwiązać moją niechęć do rozciągania ciała. Pod koniec roku tak się wciągnąłem, że w ciągu jednego miesiąca uczestniczyłem w 20 zajęciach jogi przy jednoczesnym treningu 3-4 razy w tygodniu.

Dziś nawet jeśli nie mam zajęć, to po obudzeniu się robię 15 minutową praktykę, która pomaga mi dobrze rozpocząć dzień. Przy okazji, polecam tę, do MM Joga, tutaj możesz ją obejrzeć.

Nawyk nr 4: Nauka hiszpańskiego

jak regularnie uczyć się języka obcegoCały poprzedni rok 2 razy w tygodniu chodziłem na zajęcia hiszpańskiego. 

Już wcześniej znałem go na poziomie komunikacyjnym i chciałem rozwinąć tę umiejętność.
Oczywiście wiem, że można nauczyć się języka samemu, korzystając z mnóstwa materiałów i aplikacji, które są dostępne w internecie.

Ale wiem także, że nie starczyłoby mi silnej woli na to, by robić to samemu. Dlatego potrzebowałem zewnętrznego zobowiązania, nauczyciela i grupy. W pracy nad sobą chodzi o to, by poznać swoje ograniczania i nauczyć się z nimi funkcjonować. Pewnie, gdybym nic innego nie robił, to uczyłbym się hiszpańskiego sam, ale znając swoje zasoby silnej woli i nieudane próby nauki własnej,  zapisanie się na zajęcia jest było dla mnie najlepszym pomysłem. 

Uczyłem się w miarę regularnie przed zajęciami, dzięki czemu zrobiłem progres i umiem więcej. Myślę, że mógłbym poprowadzić kilkuminutową prezentację o nawykach. 🙂

Nawyk nr 5: Poranek i regularna suplementacja

michał michalskiWprowadziłem nawyk picia dwóch szklanek ciepłej wody zaraz po obudzeniu się. Okazuje się taki zabieg świetnie oczyszcza organizm i nawadnia. Niezbyt lubię ciepłą wodę, ale po jakimś czasie przyzwyczaiłem się. 

Zero kawy czy Yerby Mate, napierw woda. Potem zwykle praktykuję 15 minut jogę, a następnie piję przygotowany poprzedniego wieczoru napój – woda z łyżeczką miodu, nasionami chia, siemienia lnianego i kakao.

Do tego chodzi suplementacja witaminą D, kurkumą z czarnym pieprzem, potrzebnymi przy dużej intensywności treningu makro i mikro elementami oraz olejkiem z CBD.

Jak dorzucicie morsowanie raz tygodniu, to macie przepis na dużo energii i brak chorób. 🙂 W efekcie nie przejąłem żadnego wirusa/choroby od najbliższych, którzy niestety wielokrotnie chorowali.

Jak to zrobić?

fakty o nawykachPomimo tego, że wiele wypracowałem to przede mną dalej długa droga. Jest już łatwiej, ale nadal każdego dnia piszę nową historię.

Jeżeli chcesz nauczyć się w taki sposób pracować na swoimi nawykami, to wiedz, że:

1) Będziesz miał wzloty i upadki (ja co chwilę “przegrywam”, ale nie poddaję się, tylko wiem, że to część procesu. Wstaję w wracam do pracy).

2) Poznasz siebie bardziej niż dotychczas, a zmiany będą nieodwracalne, bo po prostu nie będziesz już tę samą osobą (jak w moim przykładzie z social media).

3) Będziesz potrzebować wsparcia, bo łatwiej jest gdy masz grupę czy nauczyciela. Tutaj zapraszam Cię do społeczności www.tymrazemwygram.pl

Daj znać w komentarzu co myślisz. Jestem po drugiej stronie ekranu i na wszystko odpisuję. 🙂 Jeśli znasz osoby, którym spodobała by się tematyka tego bloga, to wyślij im ten czy inny wpis. Dzięki, że jesteś!

Trzymam kciuki za wszystkie pozytywne nawyki,

Michał 🙂

Dodatkowe materiały:

Bezpłatny rozdział mojej książki otrzymasz zapisując się na newsletter poniżej tego wpisu.

Bezpłatne wyzwanie: www.tymrazemwygram.pl

Wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/mm 

Leave a Comment