Case study – nawyk nauki hiszpańskiego, biegania, medytacji i innych świetnych rzeczy

Mój wstęp:

Dziś mam przyjemność zaprezentować Ci historię
i sylwetkę Wiktora. 

 To zawsze uśmiechnięty profesjonalista, którego najsilniejszą stroną jest marketing, branding, social media. Jest dyrektorem marketingu w firmie Int4. Wypada też zaprosić Was do obserwowania profilu Wiktora na LinkedIn, bo publikuje tam regularnie przydatne treści.

Poniżej przedstawiam Ci tekst napisany przez Wiktora, w którym opisał swoją drogę w budowaniu nawyków.

Tutaj prezentuję spis treści tego artykułu:

Punkt wyjścia

Zawsze fascynowałem się psychologią, szczególnie psychologią relacji oraz zachowań. Znam podstawy zagadnień związanych z motywacją oraz staram się mocno rozwijać samoświadomość. Najbardziej jednak interesuje mnie przekuwanie w tej wiedzy w praktykę, która podnosi moją produktywność czy jakkolwiek inaczej podnosi jakość mojego życia. Uwielbiam czytać i bez hiperbolizowania mogę śmiało stwierdzić, że przeczytałem już przynajmniej kilkaset „rozwojowych” książek. Dobór literatury zawsze opierałem na prostej zasadzie: musi być poparta wiarygodnymi i w miarę aktualnymi badaniami. Resztę uznaję za gusła. 

Problemem u mnie jest fakt, że ogrom wiedzy wyniesionej z tych książek jest czysto teoretyczny. Podejrzewam, że istnieje wiele osób takich jak ja: teoretyków, którzy z wielką swobodą mogą debatować (a nawet wiarygodnie wykładać), natomiast przełożenie tej wiedzy na praktykę czasami urasta do niemal niemożliwego zadania. 

Nawyki również są dla mnie ciekawym tematem i przed przeczytaniem książki Michała, zdarzyło mi się czytać chociażby Duhigga czy Neila Fiore. Pomimo tego, kształtowanie nawyków zawsze stanowiło dla mnie duże wyzwanie. Co więcej, zbyt często próby tworzenia nawyków okazywały się być niepowodzeniem. 

Trochę ponad, podczas spotkania z Michałem, otrzymałem od niego w prezencie książkę (dzięki Michał!). Przeczytałem ją i mogę śmiało stwierdzić, że wtedy coś przeskoczyło. Nauczyłem się kształtować nawyki.

Przekuwanie wiedzy w działanie

Od razu po przeczytaniu książki, wziąłem się za działanie, korzystając z „haju motywacyjnego”, który zawsze odczuwam po przeczytaniu czegoś inspirującego. Rozplanowałem działania i od razu ruszyłem do boju. Jako, że już byłem nauczony wstawania o wczesnej porze, mój plan oparty był na doskonaleniu mojej porannej rutyny. Wiedziałem, że w tej porze wolnej od maili, wiadomości i telefonów, będę mógł w 100% skoncentrować się na sobie. Co więcej, Michał w swojej książce potwierdził moje przekonanie, że poranki sprzyjają pracy nad sobą.

 Trzymałem się kilku prostych założeń:

Nie będę wymagał siebie przesadnie forsował, zaufam potędze efektu kuli śnieżnej. 

• Co kilka tygodni będę „dorzucał” kolejny dobry nawyk do mojej rutyny

• Zawsze będę siebie nagradzał

• Postępy będę zapisywał w aplikacji (Habit Challenge)

• Nigdy nie pozwolę sobie na więcej niż 1 dzień odstępstwa 

Zacząłem więc pracę nad tworzeniem nawyków, a pierwszą zmianą była wcześniejsza pobudka. Wstawałem codziennie w okolicach 5:30, co dawało mi 3 godziny na realizację swoich założeń, przed wyjściem do biura i rozpoczęciem pracy.

Minął już rok i mogę śmiało powiedzieć, że był to dobrze przepracowany rok, w którym stworzyłem wiele dobrych nawyków. Zanim do nich przejdę, kilka słów o procesie. Nie było trudno. Właściwie nie odczuwałem większego trudu. Nie było momentów kryzysowych, nie odczuwałem braku motywacji, po prostu wykonywałem to, co zaplanowałem. Nie twierdzę jednak, że było idealnie. Nie udało mi się stworzyć kilku planowanych nawyków, ale zmieniło się to, że nie czuję się przez ten fakt zniechęcony. Natomiast wykreowałem następujące nawyki:

Codziennie po przebudzeniu robię 10 pompek

• Codziennie 15 minut medytuję

• Codziennie uczę się 15 minut języka hiszpańskiego

• Prowadzę dziennik wdzięczności (wybrałem 5-minutes journal)

• Codziennie czytam

• Codziennie po godzinie 20 wyłączam wszystkie powiadomienia w telefonie

• Codziennie po przebudzeniu piję szklankę wody 

• Codziennie rano biegam przynajmniej 1 kilometr

• Codziennie rano planuję zadania na cały dzień

• Codziennie oglądam 1 TedTalk

Jestem zadowolony. Przede wszystkim dlatego, że nie spodziewałbym się aż takiej zmiany po samym sobie. Śmiało mogę powiedzieć, że znacząco poprawiła się jakość mojego życia: stałem się spokojniejszy, opanowałem język hiszpański na poziomie A2, moja koncentracja się poprawiła, stres się obniżył i nawet trywialnie stwierdzę, że teraz „czuję że żyję”. Jeszcze więcej radochy sprawia to, że cały czas pracuję nad nawykami i czuję ekscytację płynącą z tego, że z każdym kolejnym tygodniem robię coraz więcej dla siebie. 

Czego nauczyła mnie książka?

Jak już wcześniej wspominałem, przed książką Michała, czytałem trochę na temat nawyków. Nie musiałem się jednak długo zastanawiać nad tym, żeby wskazać dlaczego właśnie książka „Jak zmienić nawyki i wzmocnić silną wolę” wprowadziła prawdziwe zmiany w moim życiu.

Przede wszystkim skuteczny styl pisania. Michał bardzo sprawnie przekłada akademicką wiedzę i lata doświadczenia na prosty do zrozumienia język. Książka nie zawiera zbędnych opisów oraz typowego dla tego typu książek, pompowania ego autora. Jest za to dobrze wyjaśniona, poparta odpowiednimi przykładami wiedza, jak i dobrze dobrane ćwiczenia. 

Odpowiadając jednak na pytanie postawione w nagłówku, opiszę moje osobiste wnioski. 

1. Książka uświadomiła mi, że nagradzanie się też jest ważne. Nigdy nie zwracałem na to większej uwagi, jednak teraz wyznaczam odpowiednie nagrody, dzięki czemu łatwiej jest mi zachować dyscyplinę.

2. Przestałem wymagać od siebie za wiele. Zauważyłem, że wcześniej odczuwałem wielki opór przed realizacją postanowienia przez to, że zawsze chciałem wszystko robić perfekcyjnie. Zrozumiałem, że na przykład nie biegałem, ponieważ nie chciałem czuć się zawiedziony tym, że nie przebiegnę przynajmniej X kilometrów. Kiedy zacząłem wymagać od siebie tylko 1 kilometra biegu, przestałem odczuwać już opór, „bo to przecież tylko 5 minut biegania, szybko zleci”.

3. Zasada jednego dnia. Nie pozwalam sobie na więcej niż jednodniowe odstępstwo od wyrabianego przez siebie nawyku. Zrozumiałem, że prędzej czy później nadejdzie porażka, nie uda się czegoś wykonać. Jeśli jednak następnego dnia powrócę do konsekwentnego tworzenia nawyku, porażka stanie się tylko drobnym potknięciem.

4. Zrozumienie działania pętli nawyku znacząco ułatwia pracę nad nawykami. Niby człowiek wie jak to działa, niby o tym nie raz czytałem, ale prawdziwe zrozumienie i usystematyzowanie w głowie stało się dla mnie jednym z kluczy. Po prostu warto rozumieć to, co się próbuje robić. Niby proste, a jednak wcześniej o tym nie pomyślałem 🙂

Zakończenie

Powyższe wnioski mogą wydawać się trywialne, nie zmienia to jednak faktu, że w moim przypadku stanowiły one klucz do zmiany. 

Trochę więcej na ten temat napisałem też w jednym z moich ostatnich artykułów na LinkedIn. Oczywiście jest to bardzo wąski wycinek wiedzy zawartej w książce Michała, choć dla mnie był on kluczowy. 

Nie zmienia to faktu, że w książce znajdują się gotowe wzorce i rozwiązania, które bezproblemowo można przełożyć na własne życie i dzięki temu skutecznie pracować z nawykami. Osobiście uważam, że przewagą tej książki nad innymi w tej tematyce, jest proste przełożenie wiedzy na aspekt praktyczny, do czego Michał zachęca od początku książki. 

Dzięki Michał! 🙂

Moich słów kilka

To, że moja książka realnie pomaga czytelnikom zmieniać nawyki to fakt i mam na to wiele przykładów. Poprosiłem Wiktora o podzielenie się swoją historią, bo jego przykład jest wyjątkowy. Wprowadzenie nawyków takich jak: 

  • regularna nauka j. obcego
  • ćwiczenia fizyczne każdego dnia
  • codzienna medytacja
  • codzienna edukacja
  • i inne, o których pisał Wiktor

w ciągu roku to naprawdę ogromny sukces. Także czapki z głów Wiktor! 

Ważne jest też to, że czytając ten artykuł możesz nauczyć się wiele o nawykach czytając praktyczne wnioski osoby, która przeszła pewną drogę i nie jestem to ja. Spojrzenie z innej perspektywy jest niesamowicie cenne.

Zachęcam też po podzielenia się swoimi przemyśleniami w komentarzu pod wpisem.

Jeżeli zastanawiasz się nad zakupem mojej książki, możesz tego dokonać na tej stronie. Z przyjemnością wyślę ją z dedykacją i autografem.

Trzymam kciuki za wszystkie pozytywne nawyki,

Michał 🙂

Tutaj masz jeszcze kilka dodatkowych materiałów:

Bezpłatny rozdział mojej książki otrzymasz zapisując się na newsletter poniżej tego wpisu.

Bezpłatne wyzwanie: www.tymrazemwygram.pl

Wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/mm (przeczytaj o tym dlaczego warto klikając tutaj)

Poprzedni realny Case Study – historia zmiany nawyków Anety [TOP 1 w 2019 r.]

Leave a Comment